Święta, święta...

Wylądowałem w Sieradzu na święta i tradycyjnie się nudze. Od ostatniego wpisu nie wydażyło się wiele, chyba żeby liczyć usmiercenie kolejnych 5-ciu rybek. Powód nieznany. Pewnie za mocne swiatło. Wytrzymały dobre 2-3 tygodnie odchodząc powoli do tego miejsca do którego odchodzą wszystkie ryby. Po świętach zaopatrzę się w jakieś testy do pomiaru składu wody. Nie mam zielonego pojęcia choćby jakie jest pH.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Tomasz Kulig