Wyścig po mieszkanie

W wyścigu przeciwko mieszkaniu przeszkadzaja:
- podwyżki stop procentowych (góra 1% rocznie)
- coroczny wzrost wartosci mieszkan (10% za kolesiem z tokfm)
- utrata pracy lub obnizenie pensji
- potencjalny powrot ludzi z emigracji (choc jak ktos ma kupowac chate to moze kupowac ja z zagranicy)
- potencjalna podwyzka vatu z 7 na 22%
- emigracja pracownikow budowlanych za granice

W wyscigu po mieszkanie pomagaja:
- oprocentowanie oszczednosci
- dodatkowe przychody wlasne lub wspolmalzonka
- dobra sytacja gospodarcza polski przez conajmniej 3 lata, co ma wplyw na przyrost oszczednosci na gieldzie (SUBIEKTYWNE)
- podwyzki stop procentowych (góra 1% rocznie) (ano tak :) , bo podniesienie stop wplywa na podniesienie rentownosci lokat)
- potencjalne wprowadzenie 'budownictwa spolecznego', ktore obnizy koszty (SUBIEKTYWNE)
- ogolna koniunktura na rynku nieruchomosci, ktora moim zdaniem przelozy sie na obnizke cen, bo coraz wiecej firm bedzie chciało budowac, a coraz wiecej firm bedzie chcialo sprzedawac materialy (SUBIEKTYWNE)
- planowane otwarcie rynku pracy na pracownikow ze wschodu, ma byc taka ustawa (na razie bardzo odlegle i o nieznanym znaczeniu)


Pytanie na ktore niestety nie znam odpowiedzi brzmi: "Kto w tym wyscigu wygra, gdy zdecyduje sie kupic dom/mieszkanie?".

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Tomasz Kulig